Książka ma naprawdę szansę zmienić czyjeś życie. Nie dlatego, że treści w niej zawarte są rewolucyjne, ale dlatego, że wyczerpuje temat i opisuje go w bardzo przystępny sposób prowadząc niemalże za rękę. Ponadto zawsze byłem przeciwnikiem stwierdzenia, że „pracy nie ma”. Bycie długotrwale bezrobotnym to moim zdaniem stan umysłu i brak kreatywności. Po książkę powinna więc sięgnąć każda osoba, która szuka sposobu na dodatkowe pieniądze lub zastąpienie (nie oszukujmy się) niepewnej pracy etatowej i być jedną z tych pozycji, które pracownicy urzędów pracy wręczają petentom.